Hanka

Imię i nazwisko
Hanka
Lokalizacja
Mechaniscburg, USA
WWW

  • Sobota, 6 lutego 2010

    • 03:14

      mam nadzieje, ze kiedy M. pojdzie sobie ogladac ultimate fighting championship to uda mi sie poczytac ksiazke

    • 03:13

      juz kurna 4 tydzien z rzedu, a konca ani widu ani slychu

    • 03:12

      w planach na weekend jest remont lazienki

    • 03:12

      snieg popadal troche... i przestal jak na razie nie ma tego 30 cm,,, no ale w nocy ma sypac znowu... wiec pozyjemy zobaczymy

  • Piątek, 5 lutego 2010

    • 18:22

      blip stinks... you can't even access it

  • Poniedziałek, 1 lutego 2010

    • 21:23

      az mam ochote otworzyc i poczytac sobie teraz, bo pracowac to mi sie juz za chiny nie chce, szczegolnie, ze poranek jak nigdy spedzilam pracowicie bardzo :)

    • 21:20

      przy okazji przysluchujac sie rozmowom telefonicznym pracownikow, ktorzy w 'lounge area' szukali troche prywatnosci ;)... ksiazka bdb jak na razie

    • 21:18

      zamiast przekimac lunch,udalam sie do pracowej 'lounge area', z dosc wygodnymi fotelami, gdzie to przezimowalam lunch czytajac 'the girl with the dragon tatoo'

    • 16:15

      ziewam.... od rana i nawet kawa nie pomogla... najchetniej ucielabym sobie drzemke w aucie w czasie lunchu, tylko tyle, ze zimno pieronsko na dworze

  • Piątek, 29 stycznia 2010

    • 22:06

      Baa nie tylko sie zgodzil, ale sam zaproponowal...

    • 22:05

      Dzis wieczor wybieramy sie na 'Car show' (nie moj pomysl oczywiscie), ale skoro hubby zgodzil sie, zebym mu zamiast xbox kupila Wii to trzeba sie poswiecic ;)

    • 22:03

      I tak sie zastanawiam czy przyczyn dzisiejszego boly glowy powinnam sie upatrywac w poczatkach grypy czy tez 'piwkowaniu' wczorajszemu hehe

    • 21:57

      pierwszy mecz dodgeball'a wygrany... Gratulacje dla calej druzyny: Ballrock Obombers :)... a po meczu oczywiscie wyjscie na piwko...

  • Czwartek, 28 stycznia 2010

    • 19:35

      no i nic niezapisanego mi nie przepadlo, bo akurat siedzialam na fejsbuku :)

    • 19:34

      hehe wlasnie nam w pracy na sekunde zabraklo pradu.. na sekunde, bo niestety zapasowy generator pradu sie wlaczyl natychmiastowo

    • 19:32

      a dzisiaj pierwszy runda rozgrywek dodgeball'a... czyli po polsku to chyba zbijak lub ziemniak... powinna byc z tego niezla zabawa

  • Środa, 27 stycznia 2010

    • 21:36

      Chociaz obawiam sie, ze telewizor zostanie zmonopolizowany przez M. grajacego w jakas strzelanke typu Call of Duty

    • 21:35

      No wiec, jesli kupie mezowi tego xboxa, to sama bede mogla ogladac filmy z netflix'a... moge, wiec upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

    • 17:16

      dorobil sie on wszakze 6 czy 7 dzieci, tyle tylko, ze prawie kazda z inna kobieta :)... niezly z niego gagatek

    • 17:16

      'Gran Torino' z Clintem Eastwoodem obejrzane wczoraj... film niezly... tylko jak poczytalam biografie Clinta na wiki to mi wlosy deba stanely..

    • 17:08

      i ciagle pojawial sie ten frustrujacy obrazek z napisem 'blip jest przeciazony'

    • 17:08

      ok mialam szczere checi co do blipa, ale przez caly poranek dnia trzeciego, nie moglam nawet otworzyc strony :(

  • Wtorek, 26 stycznia 2010

    • 22:06

      uuu i ksiazka Larsona polecona przez #agba doszla dzis :)

    • 22:00

      a w domu trzeba bedzie pofarmowac na farmville zanim maz wroci z roboty i zacznie marudzic, ze marnuje czas zamiast zajac sie czyms pozytecznem

    • 21:50

      Norma wyrobiona, i z czystym sumieniem moge spadac do domu, juz za niecale pol h...

    • 21:49

      Skoro juz niedlugo moge wyladowac na bezrobociu stwierdzilam, ze dzis nadrobie pracowe zaleglosci, zeby w razie czego niemilei sie do czego przyczepic...

    • 15:39

      'The state of the company is good but...' No wlasnie za duzo tych 'ale' bylo... dobrze, ze M. zatrudnienie w miare stabilne, wiec w razie czego utrzyma rodzine

    • 01:05

      ok obiad ugotowany i zjedzony, a na deser ostatnio moja ulubiona 'granola bar'... 'specially created for women' - a to pewnie dlatego mi tak smakuje

  • Poniedziałek, 25 stycznia 2010

    • 21:08

      [^agba] hehe tez mnie kusi, ale to juz byloby przegiecie

    • 21:05

      Tak sobie mysle, ze byloby fajnie jakkby blip dostosowywal wyswietlany czas lokalny do domyslnej lokalizacji blipowicza...

    • 19:45

      i nie byly latwe do strawienia

    • 19:44

      ech jutrzejsze pracowe spotkanie o 9 rano dotyczace stanu firmy nie wrozy nic dobrego..przez ostatni rok + tylko zle wiesci byly nam serwowane w ten sposob...

    • 19:17

      bo produktywnosc jest na poziomie zerowym w dniu dzisiejszym... poniedzialki sa zwykle rozgrzewka do reszty tygodnia

    • 19:16

      lunch 1.5 h zamiast przepisowych 45 minut..oops zagadalam sie z kolezanka z pracy i tak jakos zlecialo...nie zeby moja produktywnosc zmalala z tego powodu

    • 17:47

      Nie spodziewalam sie, ze cholernik zda za pierwszym podejsciem nie uczac sie prawie wcale.Chyba mam zdolnego meza.No coz nagroda i prezent na walentynki 2 in 1

    • 17:45

      plan na pracowe popoludnie: analiza aktualnej ceny rynkowej i promocji na konsole do gier xbox 360... obiecanej mezowi w nagrode za zdanie trudnego egzaminu

    • 17:32

      sprawdzajac statystyki nastepny wpis powinien byc dodany tak za okolo 1.5 roku... wow..

    • 17:26

      i tak niewiele sie zmienilo od ostatniego wpisu... w pracy dalej wieje nuda :(

    • 17:24

      no tak juz prawie rok minal od mojego ostatniego blipniecia... blipowicz ze mnie pelna para nie ma co ;)

  • Piątek, 27 lutego 2009

    • 19:55

      special for agba - pracuje w tym wlasnie momencie, bo caly ranek przebimbalam na necie, jednakze na blipie boje sie siedziec w pracy nie wiedziec czemu...

  • Wtorek, 13 stycznia 2009

    • 20:25

      w pracy urwanie glowy i powinnam robic monthly recons, ale jakos mi sie nie chce..l

    • 20:23

      mhm ostatni wpis jakies pol roku temu... moze jednak wroce do blipowania

  • Czwartek, 26 czerwca 2008

    • 16:50

      po spotkaniu z kolezanka ktora tez wyszla za amerykanca mysle sobie...holly molly to cale zatlawianie zielonej karty bedzie jak droga przez meke...

  • Środa, 25 czerwca 2008

    • 16:04

      ok kota nie ma to myszy harcuja... 2h w pracy a ja nie zrobilam jeszcze nic produktywnego... time to take a look at my beloved spreadsheets....

    • 15:52

      a nawiazujac do linku wklejonego przez ^agba to according to my fiancee my English personality is more relaxed and easygoing... haha

    • 14:49

      a wracajac do piatku bible study bylo ok gdyby na koniec nie zaczeto sie modlic za M&H... szczescie ze nie wybuchnelam smiechem ale bylo blisko b blisko.

  • Wtorek, 24 czerwca 2008

    • 22:10

      coworkers son (age 10) wants to meet me after his daddy was joking around that he has a girlfriend at work .... funny funny

    • 21:43

      no ale jendak powoli sie wypalam w koncu do konca dnia pracowego zostalo juz tylko pol h... ktore zwykle spedzam 'checking my vitals... email and internet'

    • 21:39

      wczorajsza pochwala od szefowej: Thank you for staying on top of it.. nastawila mnie bardzo pozytywnie do pracy... az sama sie nie poznaje :)